Mężczyzna, który nie płacił za pobyt w hotelach, przyznał się do popełnionych przestępstw.
W lipcu ubiegłego roku pochodzący ze Śląska 32-letni mężczyzna pojawił się w Białymstoku. Nocował w trzech hotelach - Branicki, Gołębiewski i Turkus. Metody jego działania były proste - meldował się, w nocy wypijał z hotelowego barku cały alkohol, a nad ranem znikał, nie płacąc za pobyt. Oszust próbował też wynająć pokój w hotelu Cristal za 570 złotych. Jednak gdy recepcjonistka zażądała opłaty z góry, zrezygnował. Mężczyznę złapano po tym, jak w połowie lipca pojawił się ponownie w hotelu Branicki. Marek N. tłumaczył się, że chciał zapłacić za pokoje. Ustalono jednak, że na jego koncie był debet.
Białostocka prokuratura zarzuciła Markowi N. ze Śląska siedem przestępstw. Oprócz hotelowych oszustw mężczyzna ukradł mieszkance Katowic pieniądze i biżuterię wartą tysiąc złotych, po czym jej groził. Wyłudził też kartę płatniczą w jednym z białostockich banków.
- Przyznaję się do wszystkiego - powiedział w sądzie Marek N. Jego obrońca złożyła wniosek o dobrowolne poddanie się karze. Sąd przychylił się do wniosku oskarżonego.
Marek N. spędzi w więzieniu najbliższe trzy lata. Wydany przez sąd wyrok nie jest prawomocny.