Laboratoryjne badania przeprowadzane w instytutach kosmetologicznych, m.in. w Instytucie Pasteura w Paryżu, wykazały, że odpowiedni zapach, głównie substancje zawarte w olejku eterycznym, mogą pomóc w uwalnianiu przez przysadkę mózgową określonych emocji.
To dzięki jej przedniej części następuje regulacja poziomu hormonów w naszym organizmie, a w efekcie stymulacja tak pozytywnych, jak i negatywnych reakcji. Dokładnie rzecz biorąc, oddziaływanie ma miejsce w opuszkach węchowych zlokalizowanych w układzie limbicznym – mózgu ssaczym. To tu następuje przewodzenie impulsów nerwowych odpowiedzialnych za odbiór zapachów i ich transpozycję na emocje. Wystarczy zatem wybrać odpowiedni zapach, aby wywołać pożądaną reakcję. Posiadając taką wiedzę z zakresu aromaterapii zapachowej, możemy wykorzystać ją jako jedną z form marketingu zawierającego elementy manipulacji – przecież części odczuwanych przez nas zapachów nie jesteśmy świadomi. Wystarczy je tylko zdefiniować i zlokalizować w pomieszczeniach lub w wybranych przedmiotach.
I tak oto zasadę obowiązkowego perfumowania pokoi hotelowych zapachem róży wprowadziła – jako jedna z pierwszych – marka Holiday Inn. Okazuje się, że nic tak nie pomaga poczuć się swojsko w obcych ścianach, jak właśnie zapach bułgarskiej róży, ledwie uchwytny zmysłem powonienia.
Aromaty w hotelu – niewidzialna aranżacja przestrzeni
Klimatyczne wnętrze, miła obsługa w recepcji i do tego uwalniający się aromat – czy to nie jest idealne powitanie przybywających do hotelu gości? Liczy się przecież pierwsze wrażenie. Zapach w obiektach hotelowych najczęściej jest dobierany do aranżacji, lokalizacji obiektu, pór roku, tak aby stworzyć w pamięci obraz niepowtarzalnego miejsca, do którego chce się wracać. Dodając na przykład kilka kropli lawendy do aromatycznej mieszanki, możemy uzyskać niepowtarzalny klimat i przenieść gości w wyobraźni do lawendowych pól Prowansji. W godzinach wieczornych można natomiast zamienić recepcję w romantyczną przystań, stosując zapachy różane.
Najbardziej uniwersalnymi zapachami używanymi w recepcji na przykład w okresie letnim są zapachy cytrusów – cytryn, pomarańczy, grejpfruta oraz trawy
cytrynowej. Te zapachy rozpylane pojedynczo lub odpowiednio zmieszane wypełnią pomieszczenie przyjemną i dobrze znaną wonią. Już krótki pobyt w nim spowoduje, że gość poczuje pozytywny przypływ energii i nabierze apetytu na przekąskę. Jeśli recepcja znajduje się w sąsiedztwie restauracji to dodatkowo zneutralizujemy kuchenne zapachy.
W okresie zimowym, kiedy często się przeziębiamy i popadamy w melancholię, wystarczy wprowadzić do hotelu kompozycję zapachu z pomarańczy i cytryny z nutą cynamonową. Taka mieszanka będzie przypominała o świętach Bożego Narodzenia, jak również zapewni odpowiednią „klimatyzację” pomieszczenia.
Zapach w menu
Według badań agencji Capital Research Group w restauracjach wykorzystujących metody oddziaływania na powonienie u klientów średni rachunek był wyższy prawie o 30% w porównaniu z restauracjami, które tych metod nie stosowały. Jaki zatem aromat zachęci nas do konsumpcji? Niekoniecznie musimy użyć zapachu ekskluzywnej róży damasceńskiej, aby zaprosić naszych gości do romantycznej biesiady. Można po prostu zastosować działanie innych nut o zbliżonym zapachu – drzewa różanego, liści Ho, trawy różanej, geranium czy mieszanki synergicznej zwanej często „rose synergie”.
Uwalniająca się blisko restauracji przyjemna woń kawy pomieszana z aromatem wanilii, cynamonu lub ewentualnie pomarańczy wzbudzi apetyt i przywoła miłe wspomnienia domowych wypieków. Widzimy zatem, że metoda skojarzeniowa z kulinariami nie wymaga rozległej wiedzy, ale praktyki. Któż z nas nie pamięta zapachu wypieków – cynamonu w szarlotce czy wanilii w serniku. Oczywiście olejek wanilii istnieje jako ekstrakt i jest drogi, można zatem zastosować jego zamiennik w postaci olejku benzoesowego zawierającego składnik waniliny.
Rozmaryn, cytryna, czarny pieprz, mięta pieprzowa oraz bazylia to tym razem nie zestaw przypraw kuchennych, ale eterycznych olejków, których mieszanina świetnie sprawdzi się w centrum konferencyjnym. Wpłyną one doskonale na klimat koncentracji i dodadzą energii uczestnikom spotkania, którzy po jej zakończeniu chętnie udadzą się na posiłek, zachęceni dyskretnym zapachem „rose synergie”.
Zapach w hotelu – dyskretna pokusa
Pewnie nie będzie to odkrywcze, ale jak dowodzi literatura, zapachy przywoływane jako wspomnienie z dzieciństwa rodzą szereg skojarzeń. Powonienie jest ściśle powiązane właśnie z kojarzeniem. To jeden z najważniejszych zmysłów. Dlatego możemy być niemal pewni, że zapach mówi językiem emocji, zanim w naszej głowie pojawi się refleksja czy wizualizacja jakiegoś przeżycia. Warto skorzystać z tej wiedzy i przełożyć ją na konkretne działania, np. w branży hotelarskiej. Hotele to najbardziej odpowiednie miejsca do zastosowania aromamarketingu. Recepcja, kafeteria, restauracja, sale konferencyjne, pokoje i SPA – właśnie w tych miejscach oddziaływanie zapachem na gości może sprawdzić się jako zabieg marketingowy.
Renata Łatanik